Cudowne uzdrowienia w Montichiari


Z okazji tego objawienia rodzice przyprowadzili do kościoła chłopca (5–6 lat), który z powodu paraliżu dziecięcego nie mógł ani stać, ani chodzić, oraz dziewczynę około 26-letnią, cierpiącą od 12 lat na ciężką gruźlicę, która od 9 lat nie mogła już wypowiedzieć ani słowa. Obydwoje zostali momentalnie i całkowicie uzdrowieni. Dziewczyna zaczęła nagle mówić i śpiewać, włączając się pełnym głosem w pieśń dziękczynienia. Chłopiec przyniesiony przez rodziców na ramionach stanął nagle o własnych siłach i zaczął chodzić. Na wielkim placu przed katedrą pokazano go potem na balkonie przejętym ludziom, którzy porwani radością mogli się naocznie przekonać, że chłopczyk skacze na wszystkie strony.

Dziecko powiedziało: „Ujrzałem w katedrze Madonnę, z dobrocią uśmiechnęła się do mnie.” Do tej pory oboje są w doskonałym zdrowiu. Chłopiec się ożenił, a dziewczyna została pobożną zakonnicą, żyjącą w pokucie dla poświęconych Bogu.

Trzeci cud


Witraż z Różą Duchowną
Kolejny cud miał miejsce nie w katedrze w Montichiari, gdzie było objawienie Matki Bożej, lecz w prywatnym domu w mieście. Pewna 36-letnia kobieta została uzdrowiona w swoim własnym domu. Była ona cofnięta w rozwoju już od dzieciństwa, ale nie było to głębokie upośledzenie umysłowe. W każdym razie nie umiała mówić, ani panować nad potrzebami fizjologicznymi. Jej szwagierka musiała przy niej pozostać w domu, kiedy ojciec udał się do kościoła na zapowiedziane objawienie Matki Bożej. Szwagierka ta odmawiała różaniec w domu w czasie objawienia się Matki Bożej i nagle zawołała: „O, kochana Matko Boża, jeśli w tej chwili rzeczywiście zjawiasz się w katedrze w Montichiari, uzdrów teraz też tę biedną chorą!”. W tym samym momencie nastąpiło całkowite i trwałe uzdrowienie, chora zaczęła głośno odmawiać ze swoją szwagierka różaniec i szczęśliwa mówiła go aż do końca. Gdy ojciec wrócił, pełen zdumienia i szczęścia znalazł swoją córkę uzdrowioną. Ten właśnie cud przede wszystkim wywołał ogólne poruszenie i został potem przez wielu lekarzy uznany za najważniejszy i najbardziej miarodajny, gdyż w tym wypadku wykluczona była wszelka sugestia masowa. Uzdrowienie utrzymało się. Dziewczyna zmarła po kilku latach, ale żyje jej brat, który może to wszystko potwierdzić.

Cuda i nadprzyrodzone znaki


Jak już zaznaczono, w katedrze w Montichiari 8 grudnia 1947 r., dokonały się trzy cuda w czasie objawienia się Róży Duchownej. Następny zaś cud miał miejsce przed ustawieniem w katedrze figury Matki Bożej, która najpierw wędrowała po parafii jako Matka Boża Pielgrzy­mująca. Dokładne badania tych cudownych uzdrowień zostały podjęte przez władze kościelne. Tymczasem dowiadujemy się o licznych dalszych cudach, które wymagają dokładnej dokumentacji i są godne zastanowienia. Spośród wielu sprawozdań podamy tutaj relację o niektórych z nich.

Pewna kobieta z Florencji została uleczona z raka. Wielce szczęśliwa przyniosła ona później Pierinie świadectwo lekarskie, które potwierdziło całkowite wyzdrowienie. Pewien mężczyzna z Bolzano uległ ciężkiemu wypadkowi. Lekarze orzekli, że co najmniej przez rok nie będzie mógł pracować, a potem będzie musiał chodzić o kulach. Po zanurzeniu się w źródle w Fontanelle, ten mężczyzna wyzdrowiał następnego dnia i już po pięciu dniach powrócił do pracy. Podczas swojej pielgrzy­m­ki do Fontanelle mógł dziękować Matce Bożej za ten wielki dar. Pewien mężczyzna z Niemiec przybył z ciężkim zapaleniem płuc do Fontanelle, napił się wody ze źródła, które dotknęła rękami Matka Boża i natychmiast wyzdrowiał. 16-letnia dziewczyna przybyła z rodzicami do Pieriny Gilli. Skarżyła się na bóle w piersiach. (…)

Figurka Róży Duchownej w Maracaibo

Na zakończenie trzeba tu jeszcze podać opis cudownego uzdrowienia.

Cudowne uzdrowienie matki pewnego kapłana


Miało to miejsce w Malavicina, małej miejscowości w prowincji Mantua. Oliva Sudiro-Zanotto, 80-letnia kobieta, matka pewnego księdza i pewnego lekarza, została cudownie wyleczona ze straszliwej egzemy, która od 42. lat zniekształcała jej nogi, ramiona i twarz tak bardzo, że robiła wrażenie trędowatej. Wszelkie próby jej wyleczenia były bezskuteczne pomimo serdecznej troski i długotrwałej opieki jej syna lekarza oraz wielu kuracji, jakim została poddana w szpitalach i klinikach. Rozliczne formy leczenia nie dawały żadnych rezultatów. (…)

© 2013 Prosimy nie kopiować tekstów bez naszej zgody Kontakt